Ojciec przywiózł to od babki z Zawiercia.



Okładka intryguje (Książka jest moją matką?!!!) jak wszystko co.... ale nie uprzedzajmy faktów



tadammm. jak wszystko co katolickie



Sory ale moja matka to to nie jest. Ja mam matkę. Prawdziwą. Nie potrzebuję sobie wymyślać jakiś sztucznych.

host 07.08.2007, 19:54

matka jest tylko jedna :) nie wiesz?

pozdro

hatschelkind 07.08.2007, 16:45

no niby każdy ma dwie matki..
tylko tej drugiej raczej nikt nie widział.
chyba że w książce ;> bo jest takim o książkowym przykładem czegoś tam wg niektórych..

pozdrawiam :)