Reklamowy syfik na Madalińskiego


Reklamowy syfik na Madalińskiego











Niestety reklamowy syfik wciska się wszędzie :(. Czemu miasto pozwala żeby reklamy psuły krajobraz? Czemu mieszkańcy tego bloku, na dachu którego postawiono ten bilbord zgodzili się na niego? Co na to wszystko powiedzą mieszkańcy bloku naprzeciwko bilbordu? Ci, którzy będą widzieć coś takiego tuż przed oknami swych mieszkań każdego dnia gdy będą wstawać? Wita państwa Andżelika "Jesteś frajer. Kup nasz produkt. Nie będziesz frajer. Tylko 244.99" Nie przeszkadza im to? Zawsze jestem przeciw takiemu psuciu okolicy takimi wystającymi kikutami komercji. Teraz jednak takiego świńskiego sterczącego kija zrobiono na mojej ulicy. Gdzie można protestować? No jak to wygląda? Cytat: "Jak gówno w lesie".

host 02.04.2008, 00:48

prawdopodobnie... hehe czyli nigdy nawet nie byłeś w Warszawie a krytykujesz :) Przyjedź, zobacz zapraszam choć na krakowskie przedmieście.

Polaczek 02.04.2008, 00:15

bez tego i tak był, jest i prawdopodobnie bedzie tam syf. SYF.

lavinka 02.01.2008, 19:05

Zgadzam się z przedmówcą.... W Grupie Trzymającej Warszawskie blogi (gtwb.blox.pl) jako pierwszy temat akcji wybraliśmy: bilboard... i zgodnie doszliśmy do wniosku,że to zaraza niszcząca nie tylko nasze miasto ale całą Polskę.... dobrze,że wchodzi ta ustawa o zakazie billboardów w Centrum... może i reszta gmin uchwaliła coś podobnego? Mogliby choć referendum zrobić.... mam dość tego szajsu....
lav
warszavka.bloog.pl